Stalag XX B Marienburg był obozem „barakowym”, zbudowanym od podstaw na przeznaczonym do tego terenie, nie wykorzystującym istniejących wcześniej obiektów. Jeszcze w lipcu 1940 roku obóz nie posiadał niezbędnej infrastruktury. Był to otoczony drutem kolczastym plac z wieżami strażniczymi i kilkoma barakami dla strażników. Sami jeńcy byli zakwaterowani w przepełnionych namiotach oraz w ziemiankach. Pod koniec 1940 roku liczebność obozu sięgała 3000 jeńców. W stalagu znajdowały się trzy rodzaje budynków pełniących funkcję kwater:
• drewniane baraki tzw. starego typu, podzielone na dwie duże izby przedzielone wspólnym korytarzem. Jeden barak mieścił do 70 osób. Konstrukcje te posiadały okna tylko wzdłuż jednej ściany; pod przeciwległą ustawione były potrójne prycze.
• nowe baraki, których wnętrza podzielone były na sześć izb, każda mieszcząca po 40-50 jeńców.
• ziemianki – niskie, okrągłe chaty, częściowo wkopane w ziemię i obłożone gliną, których ściany od wewnątrz były wzmocnione balami. Zamiast podłogi było klepisko. Prycze ustawione były po obu stronach jednego, wąskiego korytarza. W jednej chacie mieściło się około 30 jeńców. Choć prymitywne, to jednak były one łatwiejsze do ogrzania, niż duże baraki, co doceniali jeńcy.
Warunki panujące w stalagu wyraźnie poprawiły się około 1942 r. dzięki budowie kolejnych baraków mieszkalnych i udostępnieniu pomieszczeń niezbędnych do rozwoju życia kulturalnego. W obozie znalazła się przestrzeń do organizacji różnych wydarzeń, takich jak przedstawienia teatralne czy koncerty przygotowywane przez jeńców. Plac, na którym przeliczano więźniów, służył również jako miejsce do uprawiania różnego rodzaju sportów.
Na terenie stalagu funkcjonowała też biblioteka, która zamiennie pełniła funkcję kaplicy, gdzie odbywały się według grafiku nabożeństwa dla przedstawicieli różnych wyznań. W obozie znajdowały się dwie duże umywalnie i dwie latryny. Do swojej dyspozycji jeńcy mieli również kantynę, której zaopatrzenie zależało od dynamicznej sytuacji wojennej. Można było w niej kupić przybory do higieny osobistej, np. do golenia, ale też sosy, ocet i słodkie piwo. W sąsiedztwie kantyny znajdowała się kuchnia. Większość kucharzy stanowili jeńcy z Belgii i Francji. Po pewnym czasie, do tej elitarnej grupy, dołączyli również Brytyjczycy.
Grozę budził karcer – budynek wysoki na 10 stóp, zbudowany z cegieł, pokryty betonowym dachem, do którego prowadziły tylko jedne drzwi. W ścianach znajdowało się kilka niewielkich okienek, z których każde było źródłem światła dla pojedynczych cel.














materiały zamieszczone na stronie na licencji CC BY-SA 3.0


